„Trzeba jednak podkreślić, że także mniej buntownicze konstrukcje intelektualne mogą w znacznej mierze uwolnić jednostkę od nadzorującego systemu jej społeczeństwa. Człowiek, który z pasją poświęca życie studiowaniu czystej matematyki, fizyki teoretycznej, asyriologii, czy zoroastryzmu, może poświęcać niewiele uwagi ustalonym wymogom społecznym tak długo, jak długo realizując swe zainteresowania potrafi przetrwać ekonomicznie. I co ważniejsze, typ myślenia, do którego te uniwersa dyskursu w naturalny sposób go przywiodą, będzie cechował bardzo wysoki stopień autonomii wobec rutynowych wzorców intelektualnych wyznaczających światopogląd społeczeństwa, w którym żyje. Przypomina mi się w związku z tym toast wzniesiony na zgromadzeniu matematyków: „Za czystą matematykę – i niechaj nie będzie z niej nigdy dla nikogo żadnego pożytku”. Inaczej niż niektóre z wymienionych wcześniej przypadków, ten rodzaj subświata nie wyrasta z buntu przeciw społeczeństwu jako takiemu, lecz nim to tworzy autonomiczne uniwersum intelektualne, w których granicach jednostka istnieje w olimpijskiej bez mała izolacji. Inaczej mówiąc, możliwe jest aby ludzie –samotnie lub w grupach – budowali swe własne światy mając takie oparcie,wycofywali się ze świata, do którego byli pierwotnie przysposobieni”.
Peter L. Berger „Zaproszenie do socjologii”, PWN, Warszawa 1995, str. 126-127.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz