niedziela, maja 31, 2026

Studia nad Asyrią jako sfera własnej wolności


 

„Trzeba jednak podkreślić, że także mniej buntownicze konstrukcje intelektualne mogą w znacznej mierze uwolnić jednostkę od nadzorującego systemu jej społeczeństwa. Człowiek, który z pasją poświęca życie studiowaniu czystej matematyki, fizyki teoretycznej, asyriologii, czy zoroastryzmu, może poświęcać niewiele uwagi ustalonym wymogom społecznym tak długo, jak długo realizując swe zainteresowania potrafi przetrwać ekonomicznie. I co ważniejsze, typ myślenia, do którego te uniwersa dyskursu w naturalny sposób go przywiodą, będzie cechował bardzo wysoki stopień autonomii wobec rutynowych wzorców intelektualnych wyznaczających światopogląd społeczeństwa, w którym żyje. Przypomina mi się w związku z tym toast wzniesiony na zgromadzeniu matematyków: „Za czystą matematykę – i niechaj nie będzie z niej nigdy dla nikogo żadnego pożytku”. Inaczej niż niektóre z wymienionych wcześniej przypadków, ten rodzaj subświata nie wyrasta z buntu przeciw społeczeństwu jako takiemu, lecz nim to tworzy autonomiczne uniwersum intelektualne, w których granicach jednostka istnieje w olimpijskiej bez mała izolacji. Inaczej mówiąc, możliwe jest aby ludzie –samotnie lub w grupach – budowali swe własne światy mając takie oparcie,wycofywali się ze świata, do którego byli pierwotnie przysposobieni”.

Peter L. Berger „Zaproszenie do socjologii”, PWN, Warszawa 1995, str. 126-127.

sobota, maja 09, 2026

Fernando Pessoa - fragment "Księgi Niepokoju"

 


 

To niebywałe, jak nagle, tak zupełnie znienacka jedna książka może wywrócić, zaburzyć nasze myśli, które dotąd biegły utartym, przewidywalnym torem. I nic nie wskazywałoby, że kiedykolwiek może on ulec jakiejkolwiek zmianie. Nawet czytając kolejne książki i to dość różne książki powoli traciłem nadzieję, że znajdę w nich cokolwiek zaskakującego. Taki ustalony rytm myśli, rutyna oczekiwań, czy może bardziej rutyna braku oczekiwań. A tu proszę. Kilka tygodni temu kupiłem w końcu książkę autorstwa portugalskiego pisarza Fernando Pessoi pt. „Księga Niepokoju”. Bardzo długo, niezwykle długo zbierałem aby ją sobie kupić. Ba nawet gdy ją kupiłem jakoś nie miałem sił, czy odwagi aby zacząć ją czytać, ale gdy zacząłem jakby mgła opadła z moich oczu. A jednak wciąż są książki, które są w stanie mnie poruszyć, a wręcz wstrząsnąć, przeszyć mnie na wskroś. Poniżej zamieszczam jeden krótki fragment z tej książki:

Ach, rozumiem Kierownik Vasques to życie. Życie monotonne i konieczne, władcze i nieznośne. Ten banalny człowiek reprezentuje banalność życia. Jest dla mnie wszystkim z zewnątrz, bo dla mnie życiem jest wszystko, co zewnętrzne.

A jeżeli biuro przy Ruad os Douradores reprezentuje dla mnie życie, to w takim razie czwarte piętro, na którym mieszkam przy tej samej Ruad os Douradores, reprezentuje dla mnie sztukę. Tak, sztukę, która mieszka na te samej ulicy, co życie, tyle że pod innym numerem. Sztukę, która czyni życie lżejszym, lecz nie pozwala lżej żyć, która jest równie monotonna jak życie, tyle, że w innym miejscu. Tak, Ruad os Duaderos zawiera dla mnie znaczenie wszystkich rzeczy i rozwiązanie wszystkich zagadek – z wyjątkiem tej dlaczego istnieją zagadki. Bo ta nie ma rozwiązania.

Fernando Pessoa „Księga Niepokoju”, Wydawnictwo LOKATOR 2024, str. 47.