poniedziałek, października 12, 2026

11 październik 2026

 

Byłem w kinie na filmie „Lalka”.

Miałem obawy, wręcz wahałem się aby w ogóle pójść do kina na ten film. Nie lubię polskich filmów.

Ale nie tylko moje obawy się nie spełniły, ale po jego obejrzeniu jestem wstrząśnięty i to tak to cna, do trzewi.

Wcześniej nie byłem sobie nawet wyobrazić, że w Polsce mogą powstać takie filmy, jak ten. Dawno bardzo dawno temu, a może nawet i wcale nie widziałem takiego polskiego filmu.

Dreszcze mi przechodzą, cały wręcz dygocze kiedy myślę o tym filmie. Dlaczego?

Bo ten film ukazuje, jak silne wręcz szaleńcze może być uczucie do drugiej osoby. Chociaż tak naprawdę miłość jest tu tylko pretekstem, zarzewiem dającym niesamowitą energię do zmiany nie tylko siebie, ale też świata. Wokulski kocha, ale jest w nim jakaś czułość, jakaś dobroć.

Jestem bardzo ciekawy, czy to uczucie jest obecne w samej powieści Prusa, czy też jest obecne tylko tutaj w tym filmie. Ale na pewno nie przypominam sobie aby to uczucie pojawiło się we mnie kiedy oglądałem wcześniejsze ekranizacje „Lalki” ani też kiedy oglądałem jej wersje pokazaną przez Netflix. Chociaż każda z tych wersji była fascynująca na swój własny sposób.

Ten film pokazał coś jeszcze innego. Przez aktorstwo Marcina Dorocińskiego, Marka Kondrata i innych aktorów grających w tym filmie, pokazane miejsca uświadomił mi, że właśnie jestem STĄD. Nie z Francji, Stanów Zjednoczonych, Niemiec, ale z Polski, z STĄD.

sobota, października 10, 2026

Znalezisko III

Pisz książki tylko wtedy, gdy zamierzasz w nich powiedzieć rzeczy, których nigdy nie odważyłbyś się nikomu zwierzyć.
    
                                                                                                                                                        Emil Cioran

sobota, września 26, 2026

Znalezisko II

 

- Kiedy technika osiąga pewien poziom, ludzie zaczynają się czuć jak przestępcy - powiedział. - Ktoś człowieka chce dopaść, może komputery, sprzęt policyjny. Nie da się uciec przed czujnym okiem. Zebrano albo właśnie się zbiera fakty dotyczące całego twojego życia. Robią to banki, towarzystwa ubezpieczeniowe, organizacje udzielające kredytów, inspekcje podatkowe, biura paszportowe, służby informacyjne, agencje policyjne, służby wywiadowcze. Jest trochę tak, jak już mówiłem. Urządzenia sprawiają, że stajemy się podatni. Jeżeli o n i wydadzą okólnik stwierdzający, że jesteśmy winni, to jesteśmy winni. A sięga to o wiele głębiej, prawda? Samo istnienie techniki, sam fakt jej istnienia, jej nadmiaru sprawia, że czujemy się, jakbyśmy popełniali przestępstwa. Przez sam fakt, że to wszystko istnieje na taką skalę. Urządzenia do przetwarzania danych, skanery, sortery. to wystarczy, byśmy się czuli jak przestępcy. Jaki to ogromny ciężar. Jakie złożone programy. I nie ma nikogo, kto mógłby nam to wszystko wyjaśnić.

Don Delillo, Pies Łańcuchowy, Świat Książki, Warszawa 1999  

wtorek, września 22, 2026

Znalezisko I

 

 A dzieci wyrosły i stwierdziły, że zawędrowały naprawdę osobliwie daleko.

 

Don Delillo, Pies Łańcuchowy, Świat Książki, Warszawa 1999 

środa, sierpnia 05, 2026

* * *

 

moja pamięć jest niewyraźna, zaciera się, staje się pokawałkowana

ale pamiętam, jak biegłem, ciesząc się, jak dziecko do knajpy w piątkowy wieczór

i piłem piwo, rozmawiałem, paliłem papierosy, piłem piwo, rozmawiałem, 

regeneracja, blue velevet, szpilka, szpulka, plan b, alhambra, jadłodajnia filozoficzna, aurora, amatorska, proxima, projekt, bajka, piotruś, eufemia, plastycy, boryna, pawilony, radio cafe, między nami, blue velvet, lotos, alhambra, plan b, eufemia, aurora, jadłodajnia filozoficzna, plan b, saturator, projekt, amatorska, warszawska, amatorska, piotruś, pawilony, amatorska, amatorska, piotruś, rado cafe, między nami, amatorska

rozmawiałem, paliłem papierosy, szukałem wolnego stolika, robiłem miny do odbicia w lustrze, paliłem papierosy, piłem piwo, czasem wódkę, rozmawiałem, piłem piwo

moja pamięć jest niewyraźna i pokawałkowana, fragmentaryczna, często się zamyślam, zmyślam, próbuję coś sobie przypomnieć, odtworzyć, zastanawiając się czy to wciąż byłem ja, moja pamięć jest fragmentaryczna, niewyraźna, zaciera się, odtwarzana od nowa

piłem piwo, rozmawiałem, czasem wódkę do trzeciej, czasem czwartej nad ranem, wstawałem, siadałem ponownie wstawałem, zamawiałem dwie wódki, szukałem wyjścia